Potrzebujesz gotówki? Weź kredyt!!!

Potrzebujesz gotówki?! Chcesz kupić nowy samochód, jedziesz na wakacje lub kupujesz mieszkanie? Idź do banku i weź kredyt! Nic prostszego.. Tak też zrobiliśmy.. Interesuje nas własne ‚M’ czyli rozglądamy się za kredytem hipotecznym.. no cóż.. poza przysięgą małżeńską zwiąże nas też kredyt.. ;) co dwie pętle to nie jedna.. ;) po wizycie w  bankach pojawił się cały wachlarz emocji – od skrajnie pozytywnych po skrajnie negatywne.. mamy dość, było ciężko. ale kiedyś powiemy że było warto! ryzykujemy ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.. ;)

specjalnie na wędrówkę po bankach zaplanowaliśmy urlop. i z pozytywnym nastawieniem zaczęliśmy nasze śledztwo.. kto ma jakie wymagania, jak chcą nas oszukać i na co naciągnąć.. ale nie będzie tu przedstawiania ofert konkretnych banków, będzie komentarz na temat postawy pracowników konkretnych banków. niektórzy wykazują wypalenie zawodowe, niektórzy się nie starają bo pewnie nie mają z tego prowizji, a niektórzy są młodzi i jeszcze im się chce.. trafiliśmy na wszystkie te typy..

GetInBank – bank otwarty do godz. 18. weszliśmy ok 17:20. Pani głęboko odetchnęła i z ukrywaną przyjemnością zaprosiła nas do stolika. Popatrzyłam na napis nad tą panią (wpłaty, raty itp.) i powiedziałam że my raczej nie do niej tylko do kogoś kto powie nam coś o kredytach hipotecznych. Pani mnie zszokowała bo powiedziała że nie mają tu kogoś takiego i że mamy pójść gdzie indziej – nie zaproponowała nawet adresu lub nr tel do takiej osoby.. nic.. szit.. ;) z kukułczego okienka wychylił się jakiś ktoś i zaproponował kredyt gotówkowy. wysłuchaliśmy kilku informacji od tego ktosia i wyszliśmy śmiejąc się później w głos z jego oferty..

EuroBank – weszliśmy i zostaliśmy miło przywitani, poinformowano nas że nie ma tu dziś ktosia od kredytów hipotecznych, ale.. ale Pani zbierze od nas potrzebne informacje i ten ktoś na dzień następny do mnie zadzwoni i przedstawi warunki oraz odpowie na wszelkie pytania.. minęły już chyba 2 tygodnie i NIC.. telefon milczy..

CreditAgricole – bardzo wysoki pan skierował nas na stanowisko guru od hipotek. Pani wytłumaczyła nam wszystko, pokazała miliony papierków (które później włożyła do teczki i nam dała) ale.. ale trzeba rozliczyć się z każdej transzy kredytu do 3 miesięcy.. możne to być dla nas mało czasu.. ;)

BNP Paribas – pan pozytywnie zakręcony, trochę zakatarzony ale to można mu wybaczyć.. zapisał i wytłumaczył wszystko.. chociaż jakby czuł że my na zwiady.. a do decyzji jeszcze kawałek..

BZWBK – zero konkretnych informacji.. zero zainteresowania.. przyszliśmy chyba w złym momencie bo prawie równo z nami zjawiła się chyba ich była koleżanka która teraz jest na urlopie macierzyńskim (tak, podejrzewam bo przyszła z małym dzieckiem w wózku). i uwaga dosłownie wszystkich (nawet tych pracowników którzy mieli klientów) została skierowana na tą panią z dzieckiem.. więc niby mieli oddzwonić z jakąś informacją ale do dnia dzisiejszego NIC..

MILLENNIUM – Pani wykazała zrozumienie i zainteresowanie. powiedziała co trzeba, ile się czeka, jak wygląda cała procedura, co będzie brane pod uwagę.. pani się naprawdę postarała. prawie udało się nas przekonać.. prawie bo chcieliśmy poznać jeszcze inne banki.

Reiffeisen POLBANK – oj.. Pani puściłaby nas w samych skarpetkach.. a bo jeszcze trzeba to i tamto.. karta kredytowa, konto, ubezpieczenie tego i tamtego.. ciężko się tego słuchało bo koszty kredytu ciągle rosły i rosły.. bez możliwości polemiki z tą panią..

ALIOR Bank – mówią że najtańszy.. bo wszystkiego trzeba szukać na własną rękę, np. ubezpieczenie nieruchomości, wycena przez rzeczoznawcę z uprawnieniami itp. Pani potraktowała mnie jak koleżankę co nie do końca przypadło mi do gustu bo chciałam trochę profesjonalizmu.. a tu takie spouchwalanie się.. a na końcu przekonywała mnie że mamy większą zdolność kredytową niż to co chcemy i że trzeba skorzystać.. bo nam pieniędzy zabraknie.. bo ona robiła remont salonu i coś tam.. taaaa.. tylko kto to później za nas spłaci?!

Bank Pekao SA – guru od hipotek wytłumaczył i opowiedział wszystko co chcieliśmy wiedzieć.. zrobił symulację i różne takie.. ;) Panu się chciało, prawie nas przekonał.. pokazał wszelkie ukryte koszty i niby negocjował już marżę.. ;)

ING Bank Śląski SA – guru od hipotek  któremu się chciało z nami porozmawiać. wytłumaczył wszystko. zaprosił ponownie jak już się zastanowimy. doradził i poradził. wyliczył i pokazał. życzył trafnego wyboru. wiedział że chodzimy od banku do banku a mimo to poświęcił nam prawie godzinę.

Citibank Handlowy – nie było nikogo do hipotek, ale Pani zebrała od nas odpowiednie informacje na jakiejś ankiecie i powiedziała że przekaże to dalej a jakaś zajmująca się hipotekami osoba zadzwoni – poda szczegóły i odpowie na wszelkie pytania.. i NIC..

mBank – i tu się działo.. Pani chciała od nas nr pesel !!! bo inaczej nie poda nam żadnych konkretnych informacji na temat kredytu, bez tego nr informacje będą tylko trochę prawdopodobne.. ;) i powinniśmy być małżeństwem; szkoda że nie mamy żadnego kredytu bo jesteśmy mało wiarygodni dla banku, itp.. ale trafiliśmy – jak kulą w płot.. czy takie są procedury w mBanku czy tylko spotkaliśmy nowego i niedoświadczonego pracownika?! w końcu chyba zauważyła że mnie zirytowała i się poddała – powiedziała że zadzwoni z informacją albo ktoś od nich zadzwoni.. i telefon ciągle milczy..

Bank BPH – tu przeżyliśmy szok.. nie zaczęto nawet z nami rozmowy.. usłyszeliśmy że trzeba umówić się przez (jakaś?!) infolinię z doradcą.. i do widzenia.. taaa..

.

uff.. oferty zebrane. informacje przetworzone. dyskusja przeprowadzona.

do jednego z tych banków wrócimy..

oczywiście postanowiliśmy brać pod uwagę oferty tych banków a nie postawę ich pracowników.. ;) ale czasem pracownik naprawdę może zachęcić lub odstraszyć potencjalnego klienta. pamiętajcie o tym drodzy bankowcy..

2 thoughts on “Potrzebujesz gotówki? Weź kredyt!!!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *