Nauki przedmałżeńskie

W związku z tym, że planujemy ślub musimy zdobyć kilka dokumentów.. Wyszliśmy z założenia że to co możemy załatwić już to załatwiamy a to co musi poczekać to poczeka na odpowiedni czas. Zaczęliśmy z moim ukochanym od nauk przedmałżeńskich. Z dostępnością takich nauk nie ma problemu. Trzeba się zapisać i pójść. Tylko które wybrać? Wśród naszych znajomych nauki są owiane przerażającymi historiami, wręcz zniechęcającymi do jakichkolwiek działań. Ale jak nie spróbujemy to się nie dowiemy. Jak pomyśleliśmy tak też zrobiliśmy.
 
Wybór.
Jeśli chodzi o to które nauki wybrać to mieliśmy pewne kryterium – nauki weekendowe. Na mnie spadło zapisanie nas na te nauki. Pierwszy wybór padł na nauki organizowane przez O. Dominikanów. Zapisy były przez internet w (chyba) pierwszy piątek miesiąca o godz. 22:00. Tylko że zapisują się nieliczni. Już o 22:08 listy były zamknięte. Ja nie zdążyłam. :) Serwery były przeciążone. Nie poddałam się jednak i poczekałam do następnego miesiąca. I znowu nic.
Zaczęłam szukać nauk w innej parafii. Wybór padł na Parafię Św. Józefa i nauki przedmałżeńskie o wdzięcznej nazwie ‚kurs na miłość’. To był strzał w dziesiątkę. Po pierwsze sobota i niedziela. Po drugie jak się okazało później to samo małżeństwo prowadziło tu zajęcia co u O.Dominikanów. Małżeństwo z baaardzo dobrą opinią. Wykładowcy na różnych uczelniach. Tak, to musiało się udać. I zapisaliśmy się.
Poza tym jak sami o sobie napisali: „Kurs na miłość to nowoczesna forma przygotowania narzeczonych do zawarcia sakramentu małżeństwa w Kościele katolickim.”
 
 
Nauki przedmałżeńskie.
 
Sobota – Państwo Marta i Marek Babik.
Plan dnia 9-18 : Sprawy organizacyjno – formalne, Definicja miłości, Psychologia małżeństwa i rodziny, Seksualność w małżeństwie, Apostolstwo świeckich.
Zaczęli od przedstawienia się (Pani Marta powiedziała o Panu Marku, że jego pasją jest seks. :)) i podania planu dnia. Zaczęliśmy od zrozumienia miłości, jak ją odczuwamy i okazujemy. Dowiedzieliśmy się co jest miłością tzn. troska, zaufanie itp. Przy temacie psychologii małżeństwa i rodziny przypomniano nam że kobieta i mężczyzna nawet widząc to samo postrzegają to inaczej. Że nawet jeśli będzie kłótnia to powinien później nastąpić rozejm i pojednanie. Przeszliśmy później do seksualności w małżeństwie, czyli naturalnych metod planowania rodziny. Tłumaczono i zachęcano. Co dziwne nie było jawnej krytyki pozostałych metod, które nie są tolerowane przez Kościół.  Na koniec zapewniono, że zawsze znajdzie się dla nas miejsce w Kościele, że dzieci powinniśmy wychowywać w wierze i nie ukrywać swojej wiary.
Spotkanie z Państwem Babikami przeplatane było różnymi anegdotkami z ich życia. Pojawiły się też zabawy pt cukierek i ankieta.
Pamiętam że babcia Pana Marka wymodliła im córkę i że można u niej składać ‚zamówienia’, że jak zaczęli modlić się z dziećmi to pojawiały się pytania kto/co to jest ‚jakoimy’ i ‚winowajce’. Pamiętam ‚cukierka’ że nieważne jest opakowanie tylko środek i że ten mały cukierek może urosnąć. Cukierek to nasza miłość i to co nas łączy. Pamiętam ankietę – ile chcemy mieć dzieci, kto ma gotować obiad, ścielić łóżko lub przygotowywać kanapki do pracy ;) 
Mimo, że byliśmy przygotowani na najgorsze to miło się rozczarowaliśmy. Telefon naładowany i zaopatrzony w internet, gry i książki w ogóle (poza sprawdzeniem godziny i czy ktoś nie dzwonił) nie był używany. Na końcu żal było wychodzić, a Państwo Babikowie dostali zasłużone brawa za zachęcenie do dbania o związek. Swoją postawą wywoływali uśmiech na twarzy – byli tak pozytywni.
 
Niedziela – Ks. Jacek Wiosna Stryczek.
Plan dnia 9-15 : Modlitwa na rozpoczęcie, Bóg jest Miłością, Środowisko miłości, Drogi miłości, Modlitwa indywidualna – spowiedź, Praktyka życia duchowego w rodzinie, Msza.
Pozytywnie nastawieni po dniu poprzednim zjawiliśmy się u Księdza Jacka na jego części nauk przedmałżeńskich. Ksiądz skupił się na tym że Bóg jest miłością i że zawsze powinien pojawiać się w naszych relacjach i w naszym życiu. Przydatne były informacje o formalnościach jakie czekają nas w związku ze ślubem, co i kiedy trzeba załatwić, ile to może kosztować i kiedy ewentualnie ślub może być nieważny. Na koniec poszliśmy do Kościoła gdzie odbyła się Msza dla wszystkich narzeczonych i każda para otrzymała błogosławieństwo od Księdza Jacka. Otrzymaliśmy też potwierdzenie uczestniczenia w kursie i mogliśmy rozejść się do domów.
 
No cóż.. Przyjemniej słuchało się Państwa Babików. Co chwilkę były jakieś anegdotki i wszyscy głośno się śmiali. Ksiądz też próbował i czasem mu się udawało rozbawić wszystkich zebranych, ale.. nie przypadło mi do gustu słownictwo Księdza, takie trochę rynsztokowe. Podejrzewam że chciał być nowoczesny i trafić do młodych ludzi ale jednak chyba nie tędy droga.
Pani Marta dzień wcześniej powiedziała nam, że ‚z Księdzem można się zgadzać lub nie ale nie przejdzie się obok niego obojętnie’. Ksiądz jest kontrowersyjny, czasem faktycznie mu przytakiwaliśmy a czasem to aż się pilnowaliśmy żeby nie wejść z nim w dyskusję.
 
Polecam ‚kurs na miłość’. Jestem zadowolona, nawet bardzo. Zachęcili nas do myślenia o sprawach ważnych które niestety czasem umykają w natłoku innych spraw.
 

One thought on “Nauki przedmałżeńskie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *