Ksiądz – nr 1

Skoro pierwszy Urząd Stanu Cywilnego za nami to idąc za ciosem zawitaliśmy do Księdza nr 1. Bo my znowu musimy odwiedzić 3 lub nawet 4 księży.. a co?! nie będziemy sobie żałować ;) Ja mam parafię A, on ma parafię B a ślub jest w parafii C.. nic prostszego.. ;)
 

ponieważ mamy taką sytuację muszę z mojej parafii wziąć akt chrztu i licencję na ślub poza parafią. Historie które słyszałam mroziły krew w żyłach lub u niektórych wręcz gotowały krew. jak kto woli.. poszliśmy z bojowym nastawieniem – że jest dowolność wyboru parafii do ślubu, że nie będziemy za nic płacić i że proszę z nami współpracować bo jak nie to idziemy do Kurii i przez nich wszystko załatwimy.. i co się okazało?! że Ksiądz jak baranek potulny, ufny i przyjacielski. dał mi akt urodzenia z informacją o bierzmowaniu i licencje.. nawet się uśmiechał.. ;) podziękowałam, powiedziałam Bóg zapłać – i wyszłam..
teraz przed nami Ksiądz B i Ksiądz C..
 
 
damy radę.. bo jak nie my to kto?!
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *